czwartek, 31 grudnia 2015

Fotograficzny kalendarz adwentowy - wyzwanie z Kameralną

Czekałam na tegoroczną edycję z niecierpliwością i o mały włos, a znów bym przegapiła. W tym całym natłoku myśli związanych z przygotowaniami do świąt , wielkimi porządkami  i tym podobnymi sprawami w połowie grudnia zorientowałam się, że właśnie oto Kameralna  ogłosiła jakiś czas temu start Fotograficznego Kalendarza Adwentowego.

wtorek, 29 grudnia 2015

Grudzień 2015


Ufff. Chwila oddechu, pomału przestaję nadążać, a przecież jeszcze muszę do końca tego roku zrobić podsumowanie Fotograficznego Kalendarza Adwentowego u Kameralnej stąd w tym tygodniu pojawi się jeszcze jeden post, ostatni w 2015 :) A teraz wracam do mojego grudniowego podsumowania.

niedziela, 27 grudnia 2015

Sum świąteczny


Jak tam u Was sytuacja ze świątecznymi smakołykami i słodkim lenistwem? Wszystkie guziki się dopinają? Kości i stawy się zastały? Spokojnie, za chwilę Sylwester i wypoci się co nieco. U mnie na szczęście przejedzenia nie zaobserwowałam, wydaje mi się, że wszystko było pod kontrolą. No może od tych posiedzeń przy stole coś zgrzyta i strzyka w plecach - mało ruchu! Ale mimo to bardzo miło będę wspominać tegoroczne święta.

środa, 23 grudnia 2015

Życzenia dla Was

 

Kochani! Już jutro wraz z najbliższymi zasiądziecie do suto zastawionych stołów przepysznymi potrawami. Z tego miejsca wszystkim moim czytelnikom - tym obecnym i tym przyszłym - chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia.

niedziela, 20 grudnia 2015

Wishlista 2016

 

Nowy rok i nowe plany. Ja postanowiłam zacząć od rzeczy materialnych, oczywiście te osobiste też mam spisane w swym prywatnym notesie. W mijającym roku miałam zamiar zrealizować dwa punkty z mojej wishlisty, ale jak to już w życiu bywa zdarzyły się niespodziewane wydatki na grubszą sumę i tak oto moje plany musiałam odłożyć. W tym roku postanowiłam zrezygnować z kilku mniej ważnych rzeczy dla tych bardziej ważnych.

środa, 16 grudnia 2015

Makro #2


Za tydzień święta, czas spotkań z bliskimi, czas radości. Większość z Was udekorowała już swoje domostwa, zapewne też znajdą się i tacy, którzy robią to jak nakazuje tradycja w sama Wigilię. Grudzień to chyba jeden z tych piękniejszych miesięcy, kiedy to pomimo zimna i szarości za oknem można uchwycić piękne chwile...

niedziela, 13 grudnia 2015

Świątecznie w moim mieście


Miło jest spacerować wieczorami po mieście przy pięknie przyozdobionych kolorowych choinkach.  Od trzech może czterech lat w głównych punktach miasta ustawiane są ogromne choinki. Ich zapach czuć już odległości ładnych kilku metrów. Powietrze jak na tą porę roku jest ciepłe, ludzie chętnie siadają na ławkach i podziwiają migające światełka. Muszę stwierdzić, że włodarze miasta kolejny raz zadbali o świąteczny wystrój  naszej małej mieściny.

środa, 9 grudnia 2015

Tik tak .. tik tak ..


Pssst ... wiecie, że do świąt pozostały już tylko dwa tygodnie? Nie wiem jak Wy, ale ja odliczam każdą minutę do upragnionego świątecznego czasu, no dobra do urlopu też :) Dzisiejszy wpis miał być o dekoracjach w moim mieście, postanowiłam przesunąć go na niedzielę.

niedziela, 6 grudnia 2015

Inspiracje świąteczne


Dekoracje są czymś niezbędnym podczas świąt. Sprawiają wrażenie, jakby cały świat przeniósł się do magicznej krainy. Lubię blask lampek, zapach żywej choinki, lubię mijać kolorowe świąteczne wystawy sklepowe. Jeśli chodzi o dekoracje to najbardziej podobają mi się  te oryginalne. Na dziś przygotowałam post, w którym pokażę czym przyozdobiłam pokój.

środa, 2 grudnia 2015

Choinka z wełny


Stało się. Na ulicach i w super marketach tłumy panów w czerwonych kubrakach, na sklepowych wystawach choinki i bombki. Doczekałam się upragnionego grudnia, jakoś lubię te klimaty lampeczek i ozdób, a zwłaszcza tych samodzielnie robionych. Jako że niedługo zaczniemy dekorować swoje cztery ściany dziś tutek: jak zrobić choinkę z wełny. 

niedziela, 29 listopada 2015

Listopad 2015


Mamy prawie koniec listopada, cieszę się z tego powodu, z upragnieniem czekam na grudzień bo wtedy dużo się dzieje, święta i cały ten choinkowo - mikołajowy klimat. Lubię to. Standardowo miesiąc na blogu zamykam podsumowaniem. 

środa, 25 listopada 2015

Śnieżnobiało


Popadało pierwszy raz w tym roku, a może to pierwszy raz od dwóch lat? Sięgam pamięcią do zeszłego roku i  śniegu nie pamiętam, czasem coś prószyło lekko, ale śladu prawie nic. A tu na początku tygodnia taka niespodzianka w postaci grubej warstwy białego puchu jesienną porą. Nie pozostało mi nic innego jak złapać za aparat i wyjść na ogród.

niedziela, 22 listopada 2015

Moja impotencja twórcza


Przyznaję się bez bicia, ogarnęła mnie niemoc w pisaniu, a mianowicie zabrakło mi pomysłu jeden listopadowy post. Nie wiem jak to określić, gdyż mam kilka prawie gotowych tekstów na grudzień. Zawsze udawało mi się pisać do przodu, przychodziło to dość łatwo i dzięki temu miałam dużo czasu na ewentualne korekty. Gdzieś popełniłam błąd, jeszcze nie wiem gdzie, ale się dowiem...

środa, 18 listopada 2015

Trochę kadrów z tamtych lat...


Przeglądałam folder ze zdjęciami w celach porządkowych i wzięło mnie na wspominki. Postanowiłam podzielić się z całym światem fotkami, które zrobiłam kilka lat wstecz. Wtedy już zwracałam uwagę na tło i inne szczegóły lecz moja wiedza ogólna była na bardzo niskim poziomie. Pstrykałam metodą prób i błędów, wyjdzie ostre albo i nie. Mało tego jedyny program graficzny jaki używałam to był Photofiltre, w którym znałam kilka trików. Szykujecie się na opowieść pełną grozy usłaną beznadziejnymi kadrami z przed kilku lat?

niedziela, 15 listopada 2015

Makro #1


Jak już zapowiadałam, rozpoczynam nową blogową serię, głównym i wyłącznym tematem będzie makro. Nie będę się rozpisywać w tego typu postach, kilka zdań, może czasem nawet tylko jedno. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić wszystkich do świata makro.

środa, 11 listopada 2015

Nigdy się nie poddawaj!

 

Ile razy słyszałam ''łatwo mówić, trudniej zrobić", dla mnie to typowe biadolenie dla osób leniwych. Nie rozumiem jak ktoś, kto chciałby to czy tamto ogranicza się jedynie do słów rzucanych na wiatr. A najbardziej w tym wszystkim wkurza mnie to, że zawsze znajdzie sobie jakaś wymówkę, a to praca, a to nie ma kto zająć się dzieckiem, a to brak funduszy i tak w kółko. To ja się pytam po co w ogóle zaczynać temat.

niedziela, 8 listopada 2015

Sposoby na jesienną chandrę


Kto już zdążył zatęsknić za tegoroczną letnią spiekotą? Niestety dni robią się krótsze, wieczory zaś się wydłużają. Za oknem pada deszcz, wieje wiatr, człowiek wychodzi na zewnątrz bo po prostu musi iść do pracy, czy zrobić zakupy. Jak tu przeżyć i nie zwariować?

środa, 4 listopada 2015

Jesienne wyzwanie fotograficzne - podsumowanie


Ostatnio na facebooku rzucił mi się w oczy mem z hasłem było już Halloween to teraz pora ubierać choinkę. Uświadomiłam sobie, że to już naprawdę blisko, po Wszystkich Świętych czas jakby przyspieszył, a tu jeszcze tyle do zrobienia. Zaciskam zęby i pędzę, na początek pora podsumować jesienne wyzwanie fotograficzne. Po raz kolejny Natalia zmotywowała do działania. Jestem zadowolona z efektów. Przy okazji uruchomiłam kreatywne myślenie. Ale do rzeczy. Trzydzieści zadań w dwa miesiące. Mi się udało.

niedziela, 1 listopada 2015

Małe zmiany, czyli co nowego na blogu


Ostatnio myślałam nad wprowadzeniem kolejnej zakładki do menu bloga, żeby było bardziej przejrzyście i przede wszystkim na skróty. Statystyki pokazują iż tematy związane z fotografią w makro są bardzo popularne to po pierwsze, po drugie, zdjęcia w tym trybie wychodzą mi najlepiej,  tak więc długo nie myśląc dodałam kolejną stronę. Jednocześnie zapowiadam, że będzie seria częstych publikacji tylko i wyłącznie w temacie makro.

środa, 28 października 2015

Październik 2015


Koniec miesiąca a wraz z nim oczywiście podsumowanie. Aż nie mogę uwierzyć, że w tym roku opublikuję jeszcze tylko dwa posty z tej serii. Czas leci nie ubłagalnie, cieszę się, że mogę go zatrzymać w kadrach aparatu, za kilka lat wygrzebię folder z rokiem 2015 i będę podziwiać piękną pamiątkę, którą sama stworzyłam.

niedziela, 25 października 2015

Jezioro Mietkowskie

 

Pogodna nie zniechęca mnie do wycieczek. Jak tylko się nadarza okazja idę lub jadę. Tym razem byłam na spontanicznej wycieczce ze znajomymi, zgarnęli mnie dosłownie z ulicy z popołudniowego spaceru. Jak to dobrze, że prawie zawsze mam ze sobą aparat. Pojechaliśmy nad Jezioro Mietkowskie, największe jezioro w województwie dolnośląskim.

środa, 21 października 2015

Jesienne kolory


Ciepłe dni to już rzadkość, chociaż jesień w swojej początkowej fazie zapowiadała się dość obiecująco. Niestety teraz mamy przewagę dni pochmurnych, chłodnych i deszczowych. Wieczorami czuć pomału zapach zimy, kiedy to z kominów leci dym a egipskie ciemności zapadają tuż po 18. Mimo to, udaje mi się znaleźć czas i chęci na krótki spacer.

niedziela, 18 października 2015

6 moich dziwnych nawyków

 

Zdarza mi się, że niektóre czynności wykonuję nieco inaczej niż mówią o tym standardy, co prowadzi do dziwota otoczenia. Zazwyczaj reagują śmiechem. Sama nie wiem skąd to u mnie się wzięło. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że gdyby nie obserwacja innych to nawet bym nie wiedziała o moich małych dziwactwach.

środa, 14 października 2015

Food porn na śniadanie


Chińskie przysłowie mówi Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi. Dietetycy mówią, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, ma dostarczać energii po nocnej przerwie. Ja również zaczynam dzień od śniadania, czasem pomijam kolację. 

niedziela, 11 października 2015

Makro w moim domu

 

Lubię makro, pisałam o tym już nie raz, napiszę i kolejny, zapewne nie ostatni. Wiem, że się powtarzam, ale taka moja już natura. Z moją przygodą z makro spotkaliście się już w tym poście i częściowo w innych, ale nie będę ich wymieniać bo sporo tego było.

środa, 7 października 2015

Wziełam do buzi


W Polsce co godzinę ktoś się dowiaduję, że ma białaczkę. Rak krwi... brzmi strasznie prawda? Kiedyś na te dwa słowa reagowałam jak na każde inne, tak to już w życiu jest, ludzi różne choróbska się czepiają. Wraz z wiekiem zaczęłam rozumieć powagę tych słów. Punktem kulminacyjnym była śmierć mojej bliskiej koleżanki. Miała niespełna 25 lat...

niedziela, 4 października 2015

Wrześniowe zakupy


Jeszcze nie dawno zakupy to była dla mnie zmora. Jechałam i wracałam z pustymi rękami bo nic dla siebie nie mogłam znaleźć. Byłam zła bo traciłam tylko czas na bezsensowne chodzenie po sklepach, w których nic nie było a jak już coś było to albo cena albo nie ten rozmiar. Od jakiegoś czasu nagle wszystko mi pasuje, wszystko odpowiada i wracam szczęśliwa bo... muszę to przyznać - miło spędziłam czas.

wtorek, 29 września 2015

Wrzesień 2015


Dziś miał wjechać zupełnie inny post, ale spojrzałam na datę i olśniło mnie, że wraz z końcem miesiąca piszę podsumowania. Ale ten czas szybko leci. Tak więc oto przygotowany przeze mnie wcześniejszy wpis musi trochę poczekać na rzecz Month by month.

niedziela, 27 września 2015

Złota jesień


Tegoroczna jesień jest taka jak z obrazka, ciepła, słoneczna i kolorowa. Pomimo, iż drzewa zgubiły już większość swoich liści wyścielając nimi chodniki i parkowe dróżki , to wciąż pozostaje ten urok, urok polskiej złotej jesieni.

środa, 16 września 2015

Platforma widokowa


Pogoda spisuje się na medal, wciąż jest ciepło i przyjemnie, aż chce się siedzieć na dworze. W ostatni weekend wraz ze swoim A. wybrałam się na okoliczne wzgórze, gdzie rozpościerają się przepiękne widoki na Góry Sowie i okolicę. Pod koniec 2013 roku otwarto nową platformę widokową, a ja dopiero po dwóch latach zdecydowałam się ruszyć na dłuższy spacer w tamto miejsce.

niedziela, 13 września 2015

Świecznik ze słoika


Dawno nie było nic z kategorii diy, ale nadchodzi pora jesienna, wieczory się wydłużają, a ja będę miała więcej czasu na robótki ręczne i czytanie książek, więc obiecuję się poprawić. Dzisiaj pokażę jak wykonać świecznik ze słoika. Pewnie nie raz z takimi się spotkaliście.

środa, 9 września 2015

Książki które ostatnio przeczytałam


Przyznam się bez bicia - baaaardzo zaniedbałam czytanie w ostatnich latach (czyt. w kilkunastu). Kiedy byłam dzieckiem przodowałam w bibliotece pod względem wypożyczonych książek. Naprawdę je czytałam w przeciwieństwie do innych dzieciaków, które najzwyczajniej w świecie oszukiwały i wymieniały książki co kilka dni bez zaglądania do nich, tylko po to by dostać na koniec roku jakaś nagrodę. Wstydzie się !!

niedziela, 6 września 2015

Okolica w kolorach


O mojej mieścinie pisałam już wersji czarno - białej, pora teraz na wersję kolorową. Poza kurzącą kopalnią mamy miejsca, gdzie można usiąść w spokoju i odpocząć. Pamiętam kiedyś wpadła do mnie kumpela, zabrałam ją jesienną porą do parku. Była zachwycona ciszą i ogromnym terenem z dala od ulicy.

czwartek, 3 września 2015

Wartościowe blogi


Czytam i obserwuję wiele blogów. Niektóre biją rekordy popularności inne to raczkujące maluchy wkraczające w świat blogosfery tak jak ja.  Każdy coś wnosi, każdy w jakiś sposób mnie ciekawi a czasem inspiruje. Dziś przedstawię trzy blogi trzech utalentowanych kobiet, których treści chłonę jak gąbka wodę. 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Moja okolica w black & white


Mieszkam w małym miasteczku na dolnym śląsku, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a konkretniej widzą wszystko poza tym co pod własnym nosem. Mimo to chyba chciałabym tu zostać do końca, przeprowadzki wchodzą w grę tylko w tej okolicy. Wszędzie blisko, poczta, banki, dyskont za chwilę otworzą drugi, czegoż chcieć więcej?

piątek, 28 sierpnia 2015

Blogerzy ''spamerzy''


Kto z Was dostał nie raz maila o treści ''Super blog, wpadnij do mnie http//www.abc.blogspot.com", zaglądasz a tam blog w budowie bo autor dopiero zaczyna i postanawia nam przedstawić surowe ściany swojego bloga,  za wszelką cenę próbuje przyciągnąć i nabić sobie statystyki od samego początku.

środa, 26 sierpnia 2015

Sierpień 2015


Miesiąc dobiega ku końcowi a wraz z nim ucieka lato, które w tym roku naprawdę dało popalić. Temperatury przekraczające 30 stopni w cieniu, doprowadzały do granic wytrzymałości nawet tych najwytrwalszych plażowiczów.  A u mnie było kolorowo, przeważały kwiaty w  moim ukochanym makro.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Nad bystrzycką rzeką


W  miniony weekend czas spędziłam w pobliskiej wsi Burkatów, cisza spokój jak to na małym odludziu przystało, czas tam płynie inaczej, nawet nie słyszałam przejeżdżających samochodów. Tutejsza rzeka, która w 1997 roku zalała wiele domów prezentowała się raczej skromnie, stan wody wynosi tyle co kot napłakał, Bystrzyca odsłoniła swoje dno, a wraz z tym masę kamieni, których przy normalnym nawodnieniu nie widać.

środa, 19 sierpnia 2015

Skąd biorę pomysły na posty


Gdy zakładałam bloga jedynym zmartwieniem jakie mnie dopadało to było to czy nie wyczerpią mi się pomysły na posty. Nie jestem osobą nad wyraz kreatywną, zamiast tysiąca pomysłów na minutę mam zaledwie kilka. Dodatkowo dochodził jeszcze jeden problem - praca na trzy zmiany. Nie da się prowadzić regularnego trybu życia pracując w takim systemie,  z każdym nowym tygodniem trzeba się przestawić na czas adekwatny to możliwości wykonania codziennych obowiązków. A gdzie jeszcze czas na planowanie postów?

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Sierpniowe widoki


Wysokie temperatury spowodowały ogromną suszę w Polsce, mówi się, że sierpień jest tym dość ciepłym miesiącem, ale jest też tym miesiącem kiedy to w pola wyruszają kombajny i kurzą od świtu do zmierzchu. Nazwa miesiąca pochodzi od sierpa, to akurat każdy wie z podstawówki. Dzisiaj będzie typowo wiejsko, przeważać będą kolory złote.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kolory kontra black & white


Po tygodniowej przerwie powróciłam, upały sprawiają że siedzę i chłodzę się basenie ile mogę, a wieczory kiedy to poświęcam na przygotowanie posta stały się dla mnie chwilą na spotkania bo za dnia nikt nie chce wyłazić na tą spiekotę. Dużo się wydarzyło, między innymi poznałam kilku nowych blogerów i wymieniłam z nimi kilka maili, dodatkowo Natalia z Jest Rudo pochwaliła mój postęp fotograficzny na swoim fanpagu facebookowym za co wielkie dzięki, gdyż to dla mnie ogromny zaszczyt.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Kwiatowe makro


Makro to tryb, który ubóstwiam, pamiętam jak 10 lat temu w moim kompaktowym małym panasonicu przełączyłam na wtedy jeszcze nie znany mi symbol ''kwiatów'' (bo po co czytać instrukcje). Jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam co ta funkcja potrafi. Przeprosiłam  się z instrukcją, poszperałam w internecie i zostałam cudownie oświecona.

wtorek, 28 lipca 2015

Moje food porn


Moje zainteresowania fotografią poszerzyły się o kolejną dziedzinę jaką jest food porn. Gdzieś to mi się już kiedyś obiło o uszy, ale tak naprawdę sporo zawdzięczam Natalii z bloga Jest Rudo, która szczegółowo opisała jak zrobić dobre zdjęcie z cyklu food porn. Uwaga! Dosłowne tłumaczenie odbiega od tego co naprawdę przedstawia. A co przedstawia food porn?

niedziela, 26 lipca 2015

Lipiec 2015


To już czwarta edycja miesięcznego podsumowania, kurde ale ten czas szybko leci - chyba zbyt często to powtarzam. No ale mniejsza z tym upływającym czasem, teraz pora na krótkie zestawienie tych 31 lipcowych dni.

poniedziałek, 20 lipca 2015

W te upalne dni


W tym roku nie ma co narzekać na pogodę chociaż i tacy się znajdą, którym wysokie temperatury dają się we znaki i  z utęsknieniem czekają na ochłodzenie. Mi tam upały nie przeszkadzają (o ile nie jestem w pracy), mam swoje sprawdzone sposoby na ochłodę.

środa, 15 lipca 2015

Zanim umrę


Hitem wśród blogerów stała się lista ''Before I die'', czyli rzeczy do zrobienia, marzenia do spełnienia, jak kto woli, taka lista planów na przyszłość. Pomyślałam, że to fajna sprawa spisać takie postanowienia, a potem je realizować i z dumą odznaczać jako zrobione. Nie chodzi tu o jakieś wygórowane, wręcz nieosiągalne rzeczy (Forda mustanga z 1969 roku nigdy raczej sobie nie kupię, chyba że wygram w lotto) no i nie koniecznie muszą to być przedmioty. Ja postanowiłam spisać sobie takie namacalne plany, które w ciągu swojego błogiego życia zamierzam wykonać.

poniedziałek, 13 lipca 2015

Międzywodzie - rozdział III


Czas płynął nie ubłagalnie, pobyt nad morzem zbliżał się ku końcowi. Tak to już bywa, wszystko co dobre szybko się kończy. Jeszcze człowiek nie wyjechał a w głowie już krążyła myśl ''jutro o tej porze będę już w podróży powrotnej'' lub ''jutro o tej porze będę już w domu''. Przyszedł dzień, kiedy wypad na plażę był tym ostatnim. Ta świadomość, że to już koniec była lekko dobijająca. 

środa, 8 lipca 2015

Międzywodzie - rozdział II


Nadeszła kolej na drugą część mojego pobytu nad morzem, tym razem od początku do końca będzie słonecznie i upalnie. Budziłam się dość wcześnie jak na moje możliwości, wypoczęta jakbym spała bez przerwy od lat. Tamtejsze morskie powietrze na głowę bije nasze górskie.

niedziela, 5 lipca 2015

Międzywodzie - rozdział I


Wróciłam z nad morza. Czy wypoczęta? Nie wiem. Czuję niedosyt, jeden tydzień to stanowczo za mało. Pogoda zasłużyła na kwiaty. Cieszę się, że na pobyt wybrałam małą wieś a nie ogromne miasto. Liczba ludzi mieszkających na stałe w Międzywodziu liczy ok 700 osób. Pomimo iż to dopiero początek wakacji, główny deptak roił się od turystów.

piątek, 26 czerwca 2015

Jadę nad morze :)

 
Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, torba spakowana, bilety podróżne zakupione więc pozostaje mi czekać cierpliwie i odliczać godziny do wyjazdu. Cieszę się z tych wakacji ogromnie, nad morzem nie byłam chyba z 15 lat. Zapomniałam jak szumią fale i jak pachnie bryza.