sobota, 28 marca 2015

Moje dekoracje


Za chwilę w większości domów unosić się będzie zapach żurku, wędzonej wędliny i innych świątecznych potraw. Nim jeszcze to się stanie chwilę trzeba poczekać, ja czekać nie lubię, wręcz nienawidzę i żeby wypełnić sobie czas między pracą a wolnym kombinuje z dekoracjami.

Stało w kuchni czerwone wiaderko, ładne, ale zastosowanie już nie takie ładne (zbieranina długopisów, ołówków, kredek w większości nadających się do wyrzutu). Przy użyciu ów wiaderka, bukszpanu, kilku jajek styropianowych i włochatego kurczaka zrobiłam mały stroi. Wszystko wbiłam w gąbkę florystyczną a całość wygląda tak :




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz