środa, 20 maja 2015

Cotton ball light


Zawsze chciałam mieć takie wełniane świecące lampiony. Wzdychałam do każdego napotkanego zdjęcia w sieci ''jaki to piękny gadżet''. Zaczęłam szukać i przeglądać tutoriale, jak samemu takie coś wykonać, niby proste. Niby...

Okazało się, że może to i jest proste ale wymaga wprawy, cierpliwości i czasu. Ja spróbowałam na dwóch kulkach, pierwsza wyglądała jak wyciągnięte jajo, druga już bardziej posiadała kuliste kształty, jednak jeszcze brakowało jej do ideału. Poddałam się. Zaczęłam przeglądać sklepy internetowe z cotton ball. Cena... wgniotła mnie w fotel. Za 20 świecących lampek owiniętych w kordonek miałam dać 99zł? Im więcej światełek tym wyższa cena, za 35 kul - 149zł. 
Szukałam, szukałam i szukałam. Już zrobiłam listę zakupową na wszystkie potrzebne elementy do wykonania 20 cottonów aż na allegro pojawiła się oferta w przystępnej cenie. Uradowana faktem, że nawet posiadają kolory, które mi odpowiadają - zamówiłam. Czekałam prawie trzy tygodnie. Towar wysyłany był z Wielkiej Brytanii, nie wiem dlaczego tak długo szła paczka, gdyż kilkukrotnie zamawiałam coś z poza Polski i czas oczekiwania mieścił się w jednym tygodniu, a dwa to już góra.
Moja cierpliwość została nagrodzona. Świecąca girlanda prezentuje się pięknie, zwłaszcza wieczorem. 



Jeśli jednak ktoś się uprze śmiało może taki gadżet wykonać własnoręcznie. Odsyłam do bloga Justyny, w którym krok po kroku  pokazała wykonanie. Ostrzegam - na zawinięcie balonów w kordonek potrzebne będzie kilka godzin (mi zrobienie 2 kulek zajęło ponad godzinę). No i dochodzą jeszcze koszty wykonania. Połaziłam po sklepach i zorientowałam się ile by ewentualnie wszystko kosztowało: 
  • baloniki na wodę - 2 zł za 20 baloników
  • klej magik - ok 3 zł za tubkę a potrzebne będą 3
  • kordonek - szpulka średnia 200m starcza na 5 balonów, cena za szpulkę - ok 4zł
  • lampki ledowe najlepiej na białym kablu - od 10zł do 15zł
  • klej na gorąco (czasem po wyjęciu balonu z gotowej kuli zostają większe dziury, aby nie wypadały lampki można je przymocować klejem) - 12zł 
Sumując to wszystko wyjdzie ok 50 zł. Ja za 45 zł kupiłam gotowe równiutkie cottony :) Wiadomo, że zrobione przez samego siebie brzmi dumniej, moje też są robione własnoręcznie tyle, że przez kogoś innego :)

Teraz i moja toaletka wygląda jak z gazetki dekoracyjnej :)



2 komentarze:

  1. Ale Ci się trafiło! Super masz teraz toaletkę:)
    I dziękuję za odnośnik do posta:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń