poniedziałek, 15 czerwca 2015

Zakupy w czerwcu


Zaczynam się zastanawiać czy oby nie jestem zakupoholiczką, ale jak tak przemyśle na dłuższą metę to kupuję rzeczy, które mi służą a nie leżą w szafie i się kurzą. Z drugiej strony takie zakupy to przygotowanie do pewnego wyjazdu, o którym napiszę nieco później. Mój portfel zrobił się trochę szczuplejszy, ale sumując wszystko co kupiłam wcale tak dużo nie wydałam.  A co tym razem pozbawiło moją kieszeń złotówek? 

Buty. Uwielbiam sportowe obuwie, mogłabym mieć 200 par i ciągle byłoby mi mało. Wystarczy, że kolor wpadnie mi w oko i już są moje. Może to jakaś obsesja? Najlepsze w tym jest cena butów - kupiłam je za niecałe 100 zł z przesyłką!


Etui. Jestem posiadaczem tego samego tabletu od dwóch lat i jakoś nigdy nie pomyślałam żeby kupić na niego jakieś folie ochronne czy opakowanie ze skórki ekologicznej. Z tabletu korzystałam tylko w domu, ale od jakiegoś czasu zaczęłam go nosić w torbie i to przeważyło, że pora zabezpieczyć sprzęt. Rysik pojemnościowy dorzucali w gratisie.



Bluza. Lubię nosić się na luźno. Stroję się okazyjnie (święta, wesela itp). W mojej szafie jest mnóstwo bluz i t - shirtów. Ostatnio zrobiłam porządek i poprzebierałam w ubraniach. Moje dwie stare ulubione bluzy, które kiedyś były koloru czarnego trafiły na półkę ''domowe pielesze'', a w ich miejsce wrzuciłam nową.


Fajna aplikacja.


Koszulki. Kupuję je za niewielką cenę, nauczyłam się, że nie ma sensu wydawać kolosalnej sumy na firmówkę. Co z tego, że szycie ma lepsze i naprawdę się trzyma kiedy koloru nie ochroni żaden proszek i płyn.


No to na tyle szaleństwa, następne wydawanie kasy dopiero w grudniu na prezenty :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz