niedziela, 26 lipca 2015

Lipiec 2015


To już czwarta edycja miesięcznego podsumowania, kurde ale ten czas szybko leci - chyba zbyt często to powtarzam. No ale mniejsza z tym upływającym czasem, teraz pora na krótkie zestawienie tych 31 lipcowych dni.

Urlopowałam się nad morzem, po raz pierwszy od kilku lat w ogóle wyjechałam na urlop, ostatnim razem o ile mnie pamięć nie myli byłam pięć lat temu w Anglii. Postanowiłam, że co roku będę gdzieś wyruszać, a już na pewno bardzo często nad morze pooddychać tamtejszym powietrzem.
Przykro było wracać do pracy, ale humor poprawiła mi piękna lipcowa pogoda. Lato w tym roku daje czadu, znam takich co mają już dość, ale nie ja :) Między pracą a wylegiwaniem się w basenie zaliczyłam wesele kuzyna, na którym spotkałam koleżankę z gimnazjum, nie widziałyśmy się przez .... 14 lat (Anka jeszcze raz pozdrawiam). Pod koniec lipca ku mojej radości wpadły mi pojedyncze dni wolne, które wykorzystałam na spacery po okolicy i utrwalanie opalenizny.
Tak więc luknijcie poniżej na to i owo w zestawieniu.

Oczywiście na zdjęciach przeważa motyw wodny w tym wydaniu.


Fajerwerki weselne, prezent dla gości przygotowali Państwo Młodzi, gdyby ktoś się zastanawiał skąd się wzięły na kolażu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz