środa, 15 lipca 2015

Zanim umrę


Hitem wśród blogerów stała się lista ''Before I die'', czyli rzeczy do zrobienia, marzenia do spełnienia, jak kto woli, taka lista planów na przyszłość. Pomyślałam, że to fajna sprawa spisać takie postanowienia, a potem je realizować i z dumą odznaczać jako zrobione. Nie chodzi tu o jakieś wygórowane, wręcz nieosiągalne rzeczy (Forda mustanga z 1969 roku nigdy raczej sobie nie kupię, chyba że wygram w lotto) no i nie koniecznie muszą to być przedmioty. Ja postanowiłam spisać sobie takie namacalne plany, które w ciągu swojego błogiego życia zamierzam wykonać.

Moja lista Before I die:
  • sprawić sobie lustrzankę
  • zamienić mojego starego Laniego na Chevroleta 
  • odwiedzić miejsca gdzie się wychowałam 
  • usiąść na ławce w Central park NYC
  • spacer po Manhattanie 
  • sylwester w górach
  • sylwester nad morzem
  • postawić/kupić mały domeczek z ogródkiem ...
  • zrobić sobie kolejny tatuaż (wzór mam gotowy od lat)
  • skoczyć ze spadochronem
  • zdobyć wyróżnienie blog roku
  • polecieć do Australii
  • wejść na wieżę Eiffla
  • dostać zlecenie na poważną sesję zdjęciową
  • nauczyć się piec ciasta
  • wiosną odwiedzić kwitnący ogród botaniczny 
  • zrobić ognisko w parku na śniegu 
  • pojechać na koncert Metalliki 
  • żyć  z tego co się lubi robić
  • być szczęśliwym 
  • niczego nie żałować 
A wy też macie swoją listę planów/marzeń do realizacji??

2 komentarze:

  1. tytuł posta lekko przeraża

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z osobą wyżej... sądząc po tytule można myśleć o przeróżnych rzeczach ... przerażających.

    Pozdrawiam, bloger z http://www.rowerempo-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń