środa, 19 sierpnia 2015

Skąd biorę pomysły na posty


Gdy zakładałam bloga jedynym zmartwieniem jakie mnie dopadało to było to czy nie wyczerpią mi się pomysły na posty. Nie jestem osobą nad wyraz kreatywną, zamiast tysiąca pomysłów na minutę mam zaledwie kilka. Dodatkowo dochodził jeszcze jeden problem - praca na trzy zmiany. Nie da się prowadzić regularnego trybu życia pracując w takim systemie,  z każdym nowym tygodniem trzeba się przestawić na czas adekwatny to możliwości wykonania codziennych obowiązków. A gdzie jeszcze czas na planowanie postów?

Zauważyłam, że najwięcej pomysłów przychodzi mi na tak zwanym spontanie, przykładowo siedzę ze znajomymi ktoś opowiada coś śmiesznego i nagle nad moją głową zapala się żarówka, już wiem jaki będzie kolejny tytuł posta, teraz wystarczy go rozwinąć. Rzadko kiedy siedzę nad tematami w weekendy, staram się tworzyć w tygodniu pomiędzy pracą a snem.
Przygotowałam kilka istotnych punktów, które pomogą w regularnym pisaniu.
  • Po pierwsze: zawsze notuj wszystko co ci przyjdzie do głowy, każdy pomysł jest dobry, może też się okazać, że ten którego w ogóle nie brałeś pod uwagę może okazać się strzałem w dziesiątkę.
  • Po drugie: inspiruj się innymi, nie chodzi tu o zdzieranie żywcem od innego blogera tematów i treści, raz, że to nie fair dwa, chyba nikt nie chce być oskarżony o plagiat. Moją inspiracją raz była Natalia Jest Rudo a konkretnie chodzi mi o TEN post. Nie skopiowałam tekstów, a dzięki  treści przekazanej od Rudej ja wzbogaciłam się o kolejną fotograficzną wiedzę.
  • Po trzecie: zastosuj pewien blogowy szablon, który będzie się powielał, w moim przypadku są to miesięczne podsumowania w kolażach zdjęć z danego miesiąca znane jako Month by month
A najlepiej pisze mi się przy ulubionej kawie :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz