środa, 7 października 2015

Wziełam do buzi


W Polsce co godzinę ktoś się dowiaduję, że ma białaczkę. Rak krwi... brzmi strasznie prawda? Kiedyś na te dwa słowa reagowałam jak na każde inne, tak to już w życiu jest, ludzi różne choróbska się czepiają. Wraz z wiekiem zaczęłam rozumieć powagę tych słów. Punktem kulminacyjnym była śmierć mojej bliskiej koleżanki. Miała niespełna 25 lat...

O fundacji DKMS - wspólnie przeciw białaczce, pierwszy raz usłyszałam ponad rok temu. Ich celem jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta na świecie, który potrzebuje przeszczepu szpiku lub komórek macierzystych. Od jakiegoś czasu prowadzą akcję ''BIORE do BUZI''. Przeczytałam, przemyślałam i.... zarejestrowałam się ---> http://patyczekdobuzi.pl/.

Wszystko jest bardzo proste:
  • zamawiasz pałeczki online, dostajesz je wciągu tygodnia
  • pobierasz dwa wymazy z ust 
  • wypełniasz załączony do patyczków formularz i wszystko z powrotem odsyłasz.

Po około 3-4 miesiącach otrzymuje się potwierdzenie rejestracji w postaci karty dawcy, a następnie pozostaje czekać tydzień, rok, całe lata.
To nic nie kosztuje, nie trzeba nigdzie jeździć, nie trzeba wykonywać żadnych badań, niby nic a jednak wiele.

Więcej informacji o DKMS można znaleźć TU.
Ja wzięłam pałeczkę do buzi, a Ty? 


7 komentarzy:

  1. Dobrze, że wiele osób promuję tę akcję. To bardzo istotne, czyn, który nic nas nie kosztuje a może uratować czyjeś życie.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, zgłoszenie się jako dawca nic nie kosztuje i nie wymaga żadnego poświęcenia, ale już pobranie szpiku to przecież zabieg w znieczuleniu ogólnym.. Ja powiem szczerze, nie jestem nawet dawcą krwi, bo panicznie boję się takich rzeczy. Nie dla mnie cała ta historia. Ale miło widzieć, że jest ktoś kto nie mdleje na widok igły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny tytuł ;) a tak poza tym poważny temat. Ja tez wzielam kilka lat temu patyczek do buzi i namowilam jeszcze męża do tego. Teraz czekamy ... Może komuś się kawałek nas przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że przy każdej takiej akcji mam chęć zapisania się, zwłaszcza, że pobranie szpiku to czasami tylko pobranie krwi. Mam jednak trochę zdrowotnych przeciwwskazań i muszę najpierw skonsultować to z lekarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również choruję, prawdopodobnie do końca życia zmuszona jestem przyjmować leki, konsultowałam z lekarzem mój przypadek, wyniki robione regularnie w normie więc nie ma przeciwwskazań.

      Usuń
  5. Monia, muszę Ci się przyznać, że ostatnio udostępniłam ten wpis u mnie na FB, z okazji Dnia Dawcy Szpiku. Może ktoś się jeszcze przełamie i zapisze się do programu DKMS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Jak najbardziej takie akcje trzeba promować gdzie się da.

      Usuń