niedziela, 29 listopada 2015

Listopad 2015


Mamy prawie koniec listopada, cieszę się z tego powodu, z upragnieniem czekam na grudzień bo wtedy dużo się dzieje, święta i cały ten choinkowo - mikołajowy klimat. Lubię to. Standardowo miesiąc na blogu zamykam podsumowaniem. 

Nie ma co ukrywać, był to brzydki miesiąc, mimo, że w miarę  ciepły to jednak szary i ponury. Siąpiło deszczem, zawiało wiatrem, sypnęło śniegiem, a słońca jak na lekarstwo. Momentami byłam zła, że musiałam wychodzić z domu w taką aurę, najchętniej zaszyłabym się w pokoju pod kocem, z książką i herbatą. Ale jak mus to mus.  Tak oto większość zdjęć powstała w domowym zaciszu. Przynajmniej wiatr nie wiał mi w oczy :) 

Pomimo tych wszystkich przeciwności udało mi się coś stworzyć. Taki już ze mnie człowiek, że choćby się waliło i paliło ja i tak zrobię to co mam zaplanowane. Jak koniec miesiąca to podsumowanie i kropka.




Miałam też czas na zmianę wyglądu bloga. Eksperymentowałam to z tytułem to z tłami, aż w końcu chyba doszłam do tego o co mi chodziło. Kombinowałam z jakimiś czerwieniami, wiedząc że tego typu barwy męczą oko.  Efekt : pozbyłam się tła okna, a kolory tekstów pozostały takie same. Czyli godziny pracy a zmiany niewielkie :)


3 komentarze:

  1. Fajne podsumowanie i gratuluję wytrwałości :) co do zmian.. jakiś wewnętrzny głosik mi podpowiadał, że coś tu się zmieniło :D Jest ładnie i przejrzyście :) Pozdrawiam i czekam na grudniowe kadry :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię ten przedświąteczny zgiełk :) I troszkę zazdroszczę śniegu, bo u nas raczej się szybko nie zapowiada...

    OdpowiedzUsuń
  3. zazwyczaj tak jest, że roboty duzo, a niewiele widac :)
    tez juz czekam na swieta

    OdpowiedzUsuń