niedziela, 22 listopada 2015

Moja impotencja twórcza


Przyznaję się bez bicia, ogarnęła mnie niemoc w pisaniu, a mianowicie zabrakło mi pomysłu jeden listopadowy post. Nie wiem jak to określić, gdyż mam kilka prawie gotowych tekstów na grudzień. Zawsze udawało mi się pisać do przodu, przychodziło to dość łatwo i dzięki temu miałam dużo czasu na ewentualne korekty. Gdzieś popełniłam błąd, jeszcze nie wiem gdzie, ale się dowiem...

Ktoś pomyśli O co jej chodzi? Przecież prowadzi bloga fotograficznego więc wystarczy wrzucać zdjęcia. Właśnie, że nie! Ja lubię czasem coś napisać od siebie o swoich przemyśleniach, lubię czasem podzielić się skrawkiem swojego życia. Sama też czytam wiele blogów o różnistej tematyce i jest mi miło, kiedy mogę dowiedzieć się coś więcej o autorze. To przyciąga. A dziś zdradzam Wam, że mam gorszy okres na tworzenie. To minie, nawet może się tak zdarzyć, że chwilę po publikacji tego posta coś się we mnie przełamie i zacznę pisać kolejne, już raz tak miałam. Poważnie. 

Tymczasem przygotowałam kilka spontanicznych kadrów, zlepek zdjęć z kilkunastu dni.

 





Ostatnie wprawia mnie w świąteczny nastrój, może to przez te gwiazdki.

3 komentarze:

  1. Impotencja Twórcza - Ciekawie powiedziane ... Ja znów w takich chwilach powiadam - Ogarnęła mnie Bezpłodność Twórcza.
    Pozdrawiam ... Wena na pewno niedługo wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez mam mały kryzys + brak czasu, no i ten ciągły deszcz za oknem odstrasza myśli od spaceru z aparatem w łapce (co oczywiście nie jest usprawiedliwieniem) ;) Zdjęcia mi się podobają.. ostatnie zdjęcie też kojarzy mi się z nadchodzącymi Świętami :D no i jeszcze ta szyszunia :D NICE! Pozdrawiam i niech MOC będzie z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też przechodzę przez ten kryzys :D Fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń