niedziela, 13 marca 2016

Zakupowo


Bardzo dawno nie było postu z tej serii, co nie oznacza, że na zakupy nie chodziłam. Wiosna zbliża się ogromnymi krokami, jeszcze chwila i w końcu będzie można schować głęboko zimowe kurtki, których osobiście nienawidzę, mam wrażenie, że ograniczają mi ruchy w tym puchu. Dziś zestawienie rzeczy, które nabyłam w ciągu dwóch miesięcy.

Co najlepiej kupować zimą? Ubrania na wiosnę/ lato. Dlaczego? Bo są tańsze niż w sezonie. Od lat trzymam się tej zasady, zimą buszuję po stronach internetowych i łapię okazję, często udaje mi się kupić t - shirty do 20zł. Tak samo jest z butami. Latem kupuję buty na zimę, a zimą na lato. 

Obuwie. W ciągu dwóch miesięcy zaszalałam i kupiłam trzy pary butów.... Kto nie wie, lub kto nie pamięta to przypominam - buty są moją słabością, nie wiem ile mam par na dzień dzisiejszy, w każdym bądź razie za mało :) Trampki miałam zamiar kupić już od dawna, były jednym z podpunktów mojej Wishlisty 2016. Trafiła się okazja i kupiłam dwa modele. Balerinki to czysty przypadek, zapłaciłam za nie 19,99 zł i zapewne rozsypią się po kilku wypadach okazyjnych, a że ja mało kiedy ubieram się okazyjnie więc sezon powinny przetrwać.




Koszulki. Mam swoich ulubionych sprzedawców internetowych, do których często wracam, czasem w ramach rewanżu dostaję kupony rabatowe. Na koszulkę z kwiatowym ananasem czaiłam się jakieś pół roku, warto było poczekać, bo cena spadła o połowę. 


Kosmetyki. Ulubione masło do ciała Tutti Frutti, zapach jest tak słodki, że aż chciałoby się zjeść. Jeszcze piękniej pachnie truskawka, niestety na półkach pojawia się okazyjnie i trzeba polować. 
Balsam w mgiełce noszę w torebce w bardzo ciepłe dni, kiedy to słonko przypieka moją bladą skórę i nieco ją wysusza. Doskonale nawilża, a dodatkowo ładnie pachnie. 
Pomadka z Isany o smaku arbuzowym ... mniam mniam. Pewnie szybko ją ''zjem''.



Jakiś czas temu weszła nowa seria szamponów i odżywek Nivea. Skusiłam się, gdyż od dłuższego czasu stosuję na zmianę Nivea Long Repair oraz Intense Care i jestem zadowolona z efektów, zwłaszcza z odżywek.  Jak działa Targeted Care, nie mam pojęcia, od przyszłego miesiąca zacznę testować. 


Od dawna szukałam lakieru z brokatem, właśnie w takim ciemnym, szarym kolorze, jaka była moja radość, gdy dorwałam go całkiem przypadkowo. Skoro idzie wiosna, nie mogło też zabraknąć lakieru w kolorze pastelowej zieleni :)

Ciekawe czy Wy również pomału wymieniacie już swoje garderoby i kosmetyki na ten letni czas.

4 komentarze:

  1. zacne zakupy :D ach.. niech już ta wiosna przyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam to masło tutti frutti, pachnie bosko :D. W tym roku raczej daruję sobie zakupy na sezon letni, ale juz pochowałam grube kurtki puchowe, więc moja szafa zaczyna wyglądać jakby byl lipiec :D
    http://would-be-vikings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiosna i zakupy - czy to nie przypadkiem synonimy? :) Każda z nas chyba kompletuje szafę na wiosnę. P.S. Też uwielbiam conversy ;)

    OdpowiedzUsuń