niedziela, 29 maja 2016

Maj 2016 - podsumowanie

 

Na chwilkę odpuściłam bloga, ostatni tydzień mijał na wariackich papierach. Masa urzędowych spraw do załatwienia i nadgodziny w pracy zabrały mi mój wolny czas. Ale nadrabiam zaległości, jeszcze chwila i wejdę w swój stary rytm. Tymczasem przygotowałam podsumowanie maja.

środa, 18 maja 2016

Makro #10

 

Wiosna dawno już za półmetkiem, pomału pojawiają się oznaki przekwitania niektórych roślin. Zapomniałam o bzie, który to rozkwitł na dobre, zapomniałam o swoich imieninach i gdyby nie kwiaty i upominki od bliskich pewnie bym do dziś dnia nie przypomniała sobie o nich. Na szczęście nie zapominałam o swoim aparacie :) Makro vol 10 - enjoy.

niedziela, 15 maja 2016

Być jak Slinkachu


Na warsztat poszedł trzeci fotograf w kreatywnej zabawie u Rudej Bądź jak ... Pan tworzy pod pseudonimem Slinkachu, a jego modelami są malutkie ludziki. Miałam problem ze znalezieniem swoich małych modeli. Kiedyś byłam posiadaczką sporego worka laleczek, kotków, piesków i innych pierdołków z kinder niespodzianki, obecnie musiałam przetrzepać swoje szuflady w poszukiwaniu  breloczków. 

środa, 11 maja 2016

Makro #9


Kilka kwiatków z arboretum oraz z mojego ogrodu. Po prostu wiosennie i kolorowo. 

niedziela, 8 maja 2016

Arboretum

 

Nie wiem ile dokładnie lat minęło od mojej ostatniej wizyty w tym oto ogrodzie. Myślę, że ostatnim razem byłam tam kiedy chodziłam do szóstej klasy podstawówki, próbuję sobie przypomnieć czy to oby nie był ten jedyny raz, nadmienię, że do arboretum mam jakieś dwadzieścia minut jazdy samochodem....

środa, 4 maja 2016

Zachód słońca

 

Zawsze wydawało mi się, że najpiękniejsze zachody słońca można oglądać nad morzem. Byłam w błędzie. Okazało się, że człowiek nie docenia tego co ma pod nosem, tylko zawsze patrzy z zazdrością na to co odległe. Tego pewnego wieczoru zmieniłam zdanie co do zachodów. Może być piękny wszędzie. Nie wiem co spowodowało ten efekt płonącego nieba, w każdym razie wyglądało cudnie.

niedziela, 1 maja 2016

Kwiecień 2016 - podsumowanie


Miesiąc goni miesiąc, mam wrażenie, że im człowiek starszy tym szybciej ten czas płynie. Cały kwiecień rzecz można intensywnie leniuchowałam, spowodowane było to moim zabiegiem chirurgicznym, po którym założono mi osiem szwów i po tym miałam zakaz wykonywania jakichkolwiek czynności obciążających, krótko mówiąc miałam siedzieć na dupie i się nie przemęczać.