niedziela, 1 stycznia 2017

Grudzień - podsumowanie

 

Grudzień był miesiącem przygotowań i oczekiwań. Choć w miastach choinki zaczęły pojawiać się już w listopadzie to taką świąteczną atmosferę czuć było w domach właśnie w grudniu. Dla mnie grudzień to jeden z najszybciej mijających miesięcy w roku. A jaki był to miesiąc?

Intensywny, nie będę zaprzeczać. Czasem brakowało mi czasu, wracałam z pracy, jadłam obiad, chwilka na kawę i zabierałam się do porządków przedświątecznych po czym padałam na pysk wczesną porą i wstawałam półprzytomna następnego dnia. Byłoby może inaczej gdyby nie mały remont holu, który się trochę przeciągnął i moje sprawy zdrowotne, które musiałam załatwić w pierwszej kolejności. Ale dałam radę, jak zawsze, bo nie jestem typem osoby, który się podaje. 

Jakimś cudem udało mi się przeczytać kolejne trzy książki Charlotte Link. Już nawet nie pamiętam kiedy to do nich siadałam. Faktem jest to, że książki tejże autorki czyta się od deski do deski, nie można się oderwać. 

xx

Z nowości kinowych udało mi się obejrzeć tylko jeden film. Wspaniała gra Toma Hanksa, którego uwielbiam, nie jakieś tam Brady Pitty czy Tomy Cruisy, ale właśnie skromny Tom w filmie Sully zapadł mi w pamięci. Film katastroficzny na podstawie wydarzeń, które miały miejsce 15 stycznia 2009 roku. 

A potem były święta. Pod TYM linkiem znajdziecie moja fotorelację z tegorocznych świąt. Oprócz tego wzięłam udział w Blogmas 2016. Moje podsumowanie zostało ciepło przyjęte z czego jest mi niezmiernie miło. Pod choinką znalazłam wspaniałe prezenty.  A reszta w zdjęciach. Enjoy!


 


 

2 komentarze:

  1. Wspaniałe kadry i ciekawe podsumowanie grudnia. U mnie zaś podsumowanie roku 2016.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze nie widziałam, pod wieczór znajdę czas to zerknę.

      Usuń