środa, 31 maja 2017

Maj - podsumowanie


Maj był dla mnie miesiącem w połowie nerwowym i w połowie spokojnym. To właśnie nadmierne nerwy spowodowały, że musiałam wybrać się na tydzień wolnego i powiem Wam, to była dobra decyzja. Wystarczyło kilka dni spacerów i wieczornych posiedzeń na powietrzu, aby zregenerować siły fizyczne i psychiczne. A co jeszcze z tych przyjemnych spraw?

Maj to miesiąc komunii, w maju też zaczynają się wesela. I tak oto w jeden weekend zaliczyłam obie imprezy. Wyzwanie level hard - zaliczone. Chociaż nie powiem, że było łatwo, z wesela musiałam zerwać się chwilę po oczepinach, aby wstać na komunię w miarę wypoczętym. Szkoda było wychodzić, ale człowiek się nie rozdwoi. 

Książek za dużo nie przeczytałam, zwyczajnie nie chciało mi się, poza tym pogoda taka piękna, że więcej czasu spędzałam na powietrzu z aparatem w ręku, zamiast pod kocem z książką. Tak naprawdę na czytanie poświęciłam zaledwie jeden tydzień, a przez ten jeden tydzień przeczytałam dwie książki - Sekretna herbaciarnia V. Greene oraz Druga szansa D. Steel.

Późne wieczory spędzałam na oglądaniu filmów i naprawdę na jakieś dwadzieścia obejrzanych polecić mogę tylko dwa: Konwój oraz Las 4 rano. Są to polskie produkcje. W pierwszym oprócz zwrotów akcji możecie liczyć na dobrą obsadę aktorską. 

Na początku maja polowałam na balony, niestety balony nie poleciały ze względu na pogodę, a mi na otarcie łez pozostały widoki z wieży. Oczywiście nie mogło też zabraknąć postu z nowościami. A reszta w kolażowym skrócie.



1 komentarz: