środa, 21 czerwca 2017

Czerwiec - nowości

 

Pomału zbliża się koniec miesiąca więc pora na post podsumowujący nowości zakupowe. Przewaga oczywiście po stronie kosmetyków, bo jeśli chodzi o balsamy do ciała czy mgiełki to u mnie znika bardzo szybko. 

Mam słabość do lakierów, kolor moich paznokci zmienia się średnio raz na tydzień, bywa czasem, że i dwa razy na tydzień. Kupuję lakiery albo z piaskową fakturą albo imitację żelowych. U mnie trzymają się do pięciu dni, a zaznaczę, że w pracy moje ręce często moczone są w benzynie. Jak na porę letnią przystało upolowałam w Avonie błękitny lakier Gel Shine.

 

W okresie letnim balsamy do ciała znikają nawet nie wiem kiedy, smaruję skórę często, gdyż wystawiona na słonko wysycha. Wychodząc z domu w plener, czy do znajomych na ogród, zawsze wrzucam do torebki jakiś balsam, aby gdy przyjdzie potrzeba ponownie natłuścić skórę. Ostatnio wpadł mi w ręce balsam z ukochanej serii Tutti Frutti o zapachu liczi i rambutanu (BTW  rambutan?). Powiem tak, pachnie ładnie, ale jednak truskawki nie przebije. 

 

Ciało porą letnia jak i do pracy spryskuję mgiełkami. Do Avonu powróciła mgiełka truskawkowa, jaka była moja radość, która nie trwała zbyt długo. Otóż sama truskawka pachniała pięknie, a teraz producent dorzucił zapach białej czekolady i zwyczajnie schrzanił produkt. Bardziej czuć czekoladę, a truskawkę ledwo ledwo. 

 

Tyle z nowości kosmetycznych, pora na kilka tych odzieżowych i dekoracyjnych. Pod koniec lipca wybieram się nad morze i  uzupełniłam swoją garderobę o spódnicę oraz sweter. Chyba nie ma lepszego połączenia na letnie wieczory. Jeszcze nie minęła mi faza na kolory szare, chociaż ostatnio moje oko co raz częściej wędruje w czerwienie, może wkrótce przyjdzie zmiana.

 

Na koniec duży wazon. Do tej pory moje kule wisiały to na toaletce to na oknie, to leżały na parapecie. U koleżanki podpatrzyłam, że trzyma je w wazonie co bardzo mi się spodobało. Jest to również wygodniejsza forma dekoracyjna, zwłaszcza przy sprzątaniu.


2 komentarze:

  1. Ale ładne cotton ballsy. Mam swoje ale tylko białe i myślę nad jakąś zmianą koloru :) A jak tak spojrzałam na tą mgiełkę z Avonu to od razu naszła mnie ochota żeby zamówić :)) Zawsze lubiłam kwiat wiśni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiałam arbuzową, niestety nie ma jej, a jak wróci to zapewne zmienią coś na gorsze.

      Usuń