środa, 28 czerwca 2017

Czerwiec - podsumowanie

 

Mamy lato, czerwiec prawie za nami, mamy też pół roku za sobą. Szok pół roku, nim się człowiek obejrzy, a wystawy sklepowe ozdobione będą choinkami i bombkami. No dobra przesadzam trochę, jeszcze nie byłam na urlopie letnim, a już myślę o choinkach. Wracając do podsumowania. Czerwiec to miesiąc, w którym się urodziłam. Dlatego jestem takim zmarzluchem zimową porą. A co się działo u mnie w tym miesiącu?

Obejrzałam bardzo piękny film pt Chata. Normalnie łezka w oku się zakręciła, gdzie ja to raczej taka twarda baba i łatwo się nie wzruszam. Film dla wierzących i dla sceptyków. Opowiada o duchowej przemianie mężczyzny, który stracił swoją córkę. Pomimo iż osobiście z wiarą jestem trochę na bakier to film naprawdę mi się podobał.

Przeczytałam tylko dwie książki. Strasznie polubiłam Harlana Cobena i jak tylko widzę jego powieść rzucam się na nią jak ciasteczkowy potwór na ciastka. Wszyscy mamy tajemnice trzyma w napięciu do ostatniego rozdziału, zresztą jak wszystkie jego powieści. Drugą przeczytaną książką jest Nie oddam dzieci Katarzyny Michalak. Opowiada historię, zapracowanego lekarza, który w wypadku samochodowym traci żonę oraz syna. Pogrążony w smutku ucieka w alkohol. Od tej pory zaczyna walkę o prawa do opieki nad resztą dzieci.

Ciekawi nowości czerwcowych? Zajrzyjcie pod TEN link. W tym miesiącu królowały maki, więc i kolaże także makowe, bo trochę nazbierało się tych zdjęć z pól.



 

2 komentarze:

  1. Piekni ulubiency musze w koncu skusic sie na ksiazke Cobena :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne kwiatki i mój ulubieniec :D mrauuuu!

    OdpowiedzUsuń