czwartek, 17 sierpnia 2017

Dziwnówek #4


Dotarłam do końca mojej opowieści urlopowej. Wszystko co dobre szybko się kończy. Dla mnie tydzień czasu nad morzem to zdecydowanie za mało. Mój A stwierdził, że nad morzem powinno się siedzieć tak długo, aż się zatęskni za domem. Coś w tym jest. Dzisiaj zabieram wszystkich na ostatni zachód słońca, taki bez chmur. Tak tak, w ostatni wieczór mieliśmy najpiękniejszy widok na zachodzące słońce.

środa, 16 sierpnia 2017

Dziwnówek #3

 

Zapowiadałam ostatnio kolorowy i słoneczny post. Tak więc rozsiądźcie się wygodnie, przygotujcie zimnego drinka z palemką i zostawicie wszystko na chwilę. Dzisiaj zabieram wszystkich na plażę, z daleka od ludzi.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Dziwnówek #2

 

Przybywam z drugim cyklem morskiej sielanki. Uporałam się już ze wszystkimi zdjęciami. Ufff. Wracając do urlopu, niestety we wtorek deszcz uziemił nas na cały dzień w domku. W przerwie między kroplami pobiegliśmy do restauracji zjeść obiad. W środę z rana również nie wyglądało to ciekawie. Na szczęście chociaż było bardzo pochmurno to przestało padać po południu i mogliśmy wyjść na spacer.

środa, 9 sierpnia 2017

Makro #41

 

W przerwie między postami z nad morza podrzucam kilka fotek z makro. Niestety obróbka zdjęć to czasochłonne zajęcie i nie jestem w stanie w jeden wieczór zapanować nad ponad trzystoma fotkami.

środa, 2 sierpnia 2017

Dziwnówek #1

 

Pomału ogarniam zdjęcia z nad morza. Jest to żmudna praca, zwłaszcza wtedy kiedy odciąga od niej wszystko co możliwe, jak na przykład wylegiwanie się na materacu w basenie. Tego roku urlopowałam się w Dziwnówku. Wolę malutkie miejscowości, gdzie i tak jest tłumnie, ale nie aż tak jak w tych dużych miastach. Zainteresowanych zapraszam dalej na fotorelację, która pojawi się  w kilku cyklach.