niedziela, 13 sierpnia 2017

Dziwnówek #2

 

Przybywam z drugim cyklem morskiej sielanki. Uporałam się już ze wszystkimi zdjęciami. Ufff. Wracając do urlopu, niestety we wtorek deszcz uziemił nas na cały dzień w domku. W przerwie między kroplami pobiegliśmy do restauracji zjeść obiad. W środę z rana również nie wyglądało to ciekawie. Na szczęście chociaż było bardzo pochmurno to przestało padać po południu i mogliśmy wyjść na spacer.

Wybraliśmy się nad zalew. Malutki pomost, sprzęt do pływania w namiotach, wszystko to jakby zamarło przez niepogodę. Spacerowiczów też jak na lekarstwo, ale to akurat plus.




 

Na plaży również ludzi jak na lekarstwo, sztorm urywał głowę, długo nie dało się wystać, szybki spacer po mokrym piachu i musieliśmy uciekać.


 

 

Pod wieczór trochę się uspokoiło i mieliśmy nadzieję, że kolejny dzień będzie lepszy. Udało się, jaka radość, gdy przez rolety było widać przebijające się słońce. 

 

 Ostatnie zdjęcie jest zapowiedzią kolejnego wpisu, bardzo słonecznego i kolorowego.

6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, malownicze miejsce! <3
    Pozdrawiam!

    Zapraszam do wspólnej obserwacji.

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad morzem wszystko jest piękne gdy się mieszka daleko :)

      Usuń
  2. Pierwsze zdjęcie jest magiczne, świetne miejsce. :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W następnym poście będzie więcej takich

      Usuń
  3. Prześliczne zdjęcia :) Uwielbiam może. Wygląda tak tajemniczo i majestatycznie. Najbardziej spodobało mi się zdjęcie z mewą. W dobrym momencie ją uchwyciłaś :)
    Bardzo fajne rowerki wodne, przypominające samochody :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia, jak jest mało ludzi to można przynajmniej zrobić ładne zdjęcia plaży ;)

    http://zuzmot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń