niedziela, 15 kwietnia 2018

Kwiecień - nowości

 

Dzisiejszy niedzielny wpis będzie o tematyce kosmetycznej, czyli co wpadło do mojej kosmetyczki. Kilka drobiazgów. Trafił się też jeden łaszek. Żeby nie przedłużać idźmy do dalszej części posta.

To bez czego nie mogę się obyć po każdej kąpieli to balsamy. Ostatnim razem trafił mi się bubel. Fakt, balsam nawilżał moją skórę, ale jego zapach przypominał mi ten z apteki. Tym razem postawiłam na jogurtowy balsam do ciała z Avonu.  Pachnie pięknie, jak do tej pory testowałam go kilka razy i nie narzekam. Miałam lekkie obawy, ponieważ kiedyś kupiłam inny balsam z katalogu i niestety wręcz wysuszał mi skórę. Przy tym jogurtowym na razie nic złego się nie dzieje. 

 

Granatowy lakier do paznokci o piaskowej fakturze. Ciężko się je zmywa, ale bardzo szybko schną i długo się trzymają. W tym roku stawiam na odcienie niebieskiego, chociaż kolorem roku został ultra fiolet. 

 

Zostając przy odcieniach niebieskiego. Do mojej szafy trafiła granatowa bluza ze ściągaczami. Luźny fason, bluza z cienkiego materiału, przyda się na letnie wieczory.  


Ostatnią rzeczą z kwietniowych nowości jest maska oczyszczająca. Po jej użyciu czuję, że na twarzy coś się działo, skóra jest jakby rozświetlona. Bardzo ważne jest, aby po tej masce użyć coś mocno nawilżającego, gdyż maska ma działanie głęboko oczyszczające i bez dodatkowych kosmetyków wysuszy twarz. 


2 komentarze: